Vortal Budo Vortal Budo
FORUM | ALBUM | OSTRZEŻENIA | UŻYTKOWNICY | GRUPY | REGULAMIN | REDAKCJA | IGNORUJ | PROFIL
In BOX KNAJPA | SZUKAJ        Rejestracja    Zaloguj
Znaleziono 1 wynik
Vortal BUDO
Autor Wiadomość
  Temat: Jak to jest z tym uprzedzającym uderzeniem?
fazi

Odpowiedzi: 30
Wyświetleń: 24118

PostForum: ULICA   Wysłany: 17 Grudzień 2012, 13:29   Temat: Jak to jest z tym uprzedzającym uderzeniem?
Nie znam żadnych statystyk ale przejrzałem na szybko orzecznictwo sądów. Poniżej zamieszczam co ciekawsze tezy z sygnaturami (gdyby ktoś chciał sięgnąć dalej), część z tych tez była powtarzana w orzecznictwie wielokrotnie.

Po ponownej lekturze przytoczonych orzeczeń czuję się w obowiązku opatrzeć je własnym komentarzem:

1. Orzeczenia, mimo doniosłej roli w systemie polskiego prawa nie są źródłem prawa. Tzn. nie można skutecznie powołać się na orzeczenie jako na normę powszechnie obowiązującą.
2. Każde z tych orzeczeń kryje w sobie szereg ustaleń faktycznych które mogą różnić się od sytuacji którą akurat mamy na myśli (czy to faktycznej czy hipotetycznej, przyszłej) także warto być krytycznym w snuciu i powtarzaniu teorii "absolutnych" lub układaniu sobie planów "jak mnie napadną, to już wiem, że zgodnie z prawem mogę im doje..."
3. Nóż NIE JEST sensownym narzędziem do samoobrony (mimo tego, że w którymś z cytowanych orzeczeń uzasadniono jego użycie), noszenie noża do samoobrony to głupota. Fakt, że broniliście się nożem który specjalnie nosiliście w tym celu tylko wam zaszkodzi. Większość przypadków dot. posłużenia się nożem dotyczy przemocy domowej (żona broniąca się przed mężem itp.)

(moderatorów przepraszam za kolor, jeśli uważacie, że są lepsze sposoby na wyróżnienie treści to proszę o korektę)

II AKa 26/99 napisał/a:
Przecież oczywistym być musi, że osobie, której życie i zdrowie zostało zaatakowane w sposób bezprawny, nie można stawiać daleko idących wymagań co do doboru sposobu odparcia tego ataku czy też doboru narzędzi, które temu celowi mają służyć. Zaatakowany znajduje się przecież na ogół w sytuacji, która nie pozwala na podjęcie decyzji w pełni przemyślanej, opartej na chłodnym rozważeniu całokształtu okoliczności zdarzenia. Przeciwnie, decyzja zwykle musi być podjęta szybko, a wybór dostępnych środków obrony jest ograniczony.
Stąd nawet sięgnięcie po narzędzie, czy sposób obrony, znacznie dotkliwszy od środków i metod, które stosuje napastnik, samo w sobie nie oznacza jeszcze, że obrona jest "niewspółmierna".


II AKa 4/06 napisał/a:
Instytucja obrony koniecznej pozwala na użycie każdego niezbędnego środka obrony w celu odparcia zamachu na zdrowie czy życie, przy czym narzędzie i sposób obrony muszą być użyte w granicach konieczności. "Konieczność" jest relatywna względem zamachu, zarówno co do sposobu, jak i środka obrony, przy czym granicę "konieczności" obrony wyznacza "odparcie" zamachu, a nie szkoda napastnika. Orzecznictwo Sądu Najwyższego i literatura stawiają prawo do skutecznej obrony przed bezprawnym zamachem. Podkreślają w szczególności, że obrona powinna mieć przewagę nad siłą, albowiem obrona zbyt słaba prowadzi tylko do niepożądanej wzajemności. W świetle tych słusznych postulatów dojść trzeba do wniosku, że granice obrony koniecznej określa zarówno dyrektywa jej umiarkowania, jak i skuteczności. Odpierania ataku, a więc podejmowania określonych w tym celu działań, nie można zatem rozpatrywać abstrakcyjnie, a należy oceniać przy uwzględnieniu konkretnie i realnie występującej sytuacji, z uwzględnieniem okoliczności stosowania tej obrony oraz realności zamachu, a nie (...) z pozycji skutków, jakie ta obrona spowodowała dla napastnika


II AKa 168/07 napisał/a:
Każda osoba zaatakowana i broniąca się przed atakiem ma prawo użyć takiego przedmiotu, który pomoże i zapewni jej jego odparcie, nawet w takiej sytuacji, gdy atakujący posługuje się jedynie rękami. Dopuszczalne jest więc posłużenie się niebezpiecznym narzędziem, na przykład nożem, nawet wtedy, jeżeli napastnik używa tylko siły fizycznej, a napadnięty nie dysponuje innym środkiem obrony. Każda osoba, atakując dobro chronione prawem, a przede wszystkim dopuszczając się zamachu na zdrowie lub życie napadniętego, musi liczyć się z obroną z jego strony, czyli taką, która będzie konieczna do odparcia zamachu i w związku z tym powinna liczyć się z każdą konsekwencją, jaka może nastąpić, nawet z ryzykiem doznania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, czy nawet utratą życia.


IV KKN 289/99 napisał/a:
Działający w obronie koniecznej może użyć takich środków, jakie uważa w konkretnych okolicznościach za niezbędne dla odparcia zamachu. Mogą być nimi nawet niebezpieczne narzędzia. "Użycie, zwłaszcza z umiarem, niebezpiecznego narzędzia nie może być uznane za przekroczenie granic obrony koniecznej, jeżeli odpierający zamach nie rozporządzał wówczas innym, mniej niebezpiecznym, ale równie skutecznym środkiem obrony, a z okoliczności zajścia wynika, że zamach ten zagrażał życiu lub zdrowiu napadniętego"(wyrok składu 7 sędziów z dnia 11 lipca 1974 r., VI KRN 34/74, OSNKW 1974 nr 11, poz. 198)


II KK 128/12 napisał/a:
Prawo do obrony koniecznej obejmuje nie tylko odpieranie bezprawnego zamachu w fazie jego realizacji, ale także w stadium obiektywnie zaistniałego bezpośrednie-go zagrożenia bezprawnym zamachem na dobro prawne.


II AKa 346/02 napisał/a:
Bicie napastnika po rozbrojeniu go na ogół nie tylko nie spełnia znamion obrony koniecznej, ale nie jest nawet przekroczeniem jej granic; nie jest to żadna obrona (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 sierpnia 1996 roku - OSP 10/07 poz. 187 z glosą J. Satko). Jeśli jednak jest to element wcześniejszego zajścia i konsekwencja zachowania napastnika, a zaprzestanie bicia go prowadziłoby nieuchronnie do wznowienia przezeń działań agresywnych, to takiemu zachowaniu nie sposób odmówić racji jako działaniu w obronie, ewentualnie z przekroczeniem jej granic.


II AKa 131/00 napisał/a:
Przepis art. 25 § 1 k.k. stanowi m.in., że nie popełnia przestępstwa ten, którego zachowanie polega na odpieraniu zamachu. Odpierać to tyle, co zmuszać przy użyciu siły do odwrotu, do cofnięcia się, odstąpienia od czegoś; odrzucać, odepchnąć kogoś siłą.


IV KK 105/09 napisał/a:
Prawo do obrony koniecznej przysługuje zaatakowanemu zawsze i niezależnie od tego, że np. mógł uniknąć niebezpieczeństwa związanego z zamachem przez ucieczkę, ukrywanie się przed napastnikiem, wezwanie pomocy osób trzecich, czy też poprzez poszukiwanie ochrony u znajdującego się w pobliżu przedstawiciela organów porządku publicznego. Pogląd ten wynika z tego, iż ratio legis obrony koniecznej to nie tylko wzgląd na ochronę zaatakowanego dobra, ale także respektowanie zasady, iż prawo nie powinno ustępować przed bezprawiem. Osoba napadnięta ma prawo odpierać zamach wszelkimi dostępnymi środkami, które są konieczne do zmuszenia napastnika do odstąpienia od kontynuowania zamachu.
 
Skocz do:  


Template edit by: quaint.pl  | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group