Vortal Budo Vortal Budo
FORUM | ALBUM | OSTRZEŻENIA | UŻYTKOWNICY | GRUPY | REGULAMIN | REDAKCJA | IGNORUJ | PROFIL
In BOX KNAJPA | SZUKAJ        Rejestracja    Zaloguj
Dwa askpety BJJ po 40

Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Vortal BUDO : BJJ, LUTA LIVRE, SAMBO
Strona 2 z 2
Dwa askpety BJJ po 40
Autor Wiadomość
czarny msciciel

Dołączył: 05 Gru 2007
Posty: 1287

Pomógł: 9 razy
Wysłany: 6 Listopad 2014, 22:58   

Cytat:
Jeśli chodzi o wydolność, wytrzymałość to trochę daje mi do myślenia test coopera i tu jak patrzę na 30 latków i 50 + latków to widzę jednak niewielką różnicę.


no dzis wprawdzie troche poklepalem ale w swojej grupie gdzie jestem najstarszy wiekiem dotrzymalem do konca sparringow - tak jak mniej wiecej 20% pozostalych, reszta ostatnia walke przesiedziala.

Cytat:
1. Trening techniczny - musisz go ukierunkować, na to co możesz robić, a czego nie. Ciało w tym wieku ma mniejsze lub większe ograniczenia i zazwyczaj wszelkie nowe 'fancy' pozycje i techniki nie będą dla Ciebie.

Nie przesadzalbym, to chyba bardziej kwestia preferencji niz wieku, mnie taki jeden jeszcze ode mnie starszy kolega zawsze zamiatal wlasnie w ten sposob ze techniczne bogactwo u niego przewyzszalo mnie o eony - polowe czasu nie wiedzialem co kombinuje:) Chyba jedyne na co trzeba uwazac z wiekiem to walczyc bardziej wydajnie - dzis ku mojej irytacji znowu mialem sytuacje ze nie bylem w styanie dopiac w 90% zamknietego trojkata bo w baku juz pusto:(

Cytat:
3. Wybieraj odpowiednich partnerów sparingowych, jeśli masz w klubie młodych, gniewnych, z którymi sparing może zakończyć się kontuzją, nie musisz z nimi walczyć. W tym wieku cele treningowe są zazwyczaj inne, niż zwycięstwo na zawodach.


Ja osobiscie nie lubie takiego podejscia bo to czesto jest mentalna wymowka zeby sobie odsapnac, jak nie ciwczysz z naprawde walnietymi to po porstu cie mlody wilczek zajedzie i czesciej odklepiesz i tyle:) Ja staram sie szczegolnie z tymi wiekszymi i lepszymi sie kulac - dla mnie to jest bardziej trening mentalny, czym bardziej sie boje wyjsc tym bardziej powinienem.

Cytat:
2. Przygotowanie fizyczne - musi go uwzględnić


Ale to moze byc troche w sprzecznosci ze slusznym punktem o regenreacji, ja po treningu 2h potrzebuje z poltorej dnia na regeneracje - czyli przy 2-3 treningach w tygodniu ciezko cos ostrzejszego dodac.

ogolnie ja lubie podejscie Marcelo Garcia - zeby byc lepszym w bjj rob wiecej bjj:)
 
 
Jon Snow


Dołączył: 09 Sie 2002
Posty: 754
Skąd: Z połączenia chromosomów

Wysłany: 7 Listopad 2014, 14:26   

Czarny mścicielu, zaprawdę daleko Ci do weterana, jeśli pkt 1 i 3 nie są jeszcze dla Ciebie ważne :) Spokojnie możesz w adulto startować ;-)

Pisałem raczej o poważniejszych sprawach, np. masz uszkodzone kolano, które musisz oszczędzać. Walczysz z 'wilczkiem' - możesz być o niebo lepszy od niego techniczne, on nie może przejść gardy i zaczyna się wkurzać. W pewnym momencie robi jakieś przejście gardy z przytupem i całą parę kieruje w stronę tego kolana (choć wie o Twojej kontuzji). Co robi zużyty nad miarę staw? Nie wytrzymuje, a Ty masz z głowy ćwiczenie nie wiele tygodni, być może miesięcy, a może i w ogóle. To samo dotyczy łokcia, barku, dowolnego problemu zdrowotnego.

Masz ograniczenia gibkościowe związane z jakimiś kontuzjami, a na siłę próbujesz się uczyć cudów z pająka, DLR czy worm guard czy drilujesz berimbolo, a Twoje ciało głównie się z tego śmieje. Dodatkowo czasie walki, jeśli druga strona wkurzona przyciśnie siłowo, te ograniczenia przekształcają się w poważną kontuzję. Piszę głównie o zaczynających przygodę z bjj. Osobiście mam bardzo duże doświadczenie, więc mogę się bawić w jakieś 'cuda', o ile ciało mi na to pozwoli, bo mam już dobrą bazę techniczną. Ktoś kto zaczyna i musi dzielić czas na pracę, rodzinę oraz wiele innych obowiązków, musi rozsądniej gospodarować czasem poświęconym na rozwój techniczny, jeśli chce zrobić progres w rozsądnym czasie.

Gibkość i elastyczność zaczynają maleć już tak koło 20-ki, podobnie jak szereg innych cech motorycznych.

Gracie z Gracie University poświęcili jeden ze swoich filmików ćwiczeniu bjj do wieku 95 lat. Warto obejrzeć.
 
'Nie zaczynaj z mistrzem' - kot Garfield w trakcie techniki relaksacyjnej
'Nescis, mi fili, diem neque horam' - Nie znasz synu, ni dnia, ni godziny
www.bjj-gryfino.pl
 
 
RobertVox1977

SW: Różne
Dołączył: 22 Lut 2012
Posty: 90

Wysłany: 7 Listopad 2014, 16:48   

Cytat:
Gracie z Gracie University poświęcili jeden ze swoich filmików ćwiczeniu bjj do wieku 95 lat. Warto obejrzeć.

Mógłbyś wkleić link do tego filmu? będę wdzięczny.
Kurde, generalnie chodzi mi o dobór sztukiwalki / sportu który będę mógł ćwiczyć całe życie. Chciałem rozeznać sięjak to wygląda na przykładzie innych w BJJ co mają ponad 50 / 60 lat.
Wiem, że w necie można znaleźć takich ludzi nawet co zaczeli po 60. Ale interesuje mnie jak to wygląda na prawdę, czy rzeczywiście jest tak kolorowo?
Myślę, że tak na prawdę osoby te jesli biorą udział w klubowych sparingach to młodsi przeciwnici dają im fory, podkładają się. Czy nie jest tak, że więcej czasu spędzają na leczeniu kontuzji niż trenowaniu BJJ. I tego nie znajdzie się w necie ani tego nie opowiedzą na stronach gdzie reklamują się osoby np. 60+.
Dlatego chciałebym spytać bardziej doświadczonych co są już w dość dojrzałym wieku 50+ i wiedzą jak to wygląda w rezczywistości. Z jakim wiekiem na ogół traci to już sens i warto sobie dać spokój pod względem sparingów.
Czy BJJ przy np 60 latach nie jest przereklamowane. Myślę, że wygląda to tak że w tym wieku jest się na łasce młodszej osoby, z którą się sparuje i robi się to na co ona pozwala a to już nie jest taki fan. Czy może się mylę.
Może i za bardzo robijam to wszystko o pianę ale jestem ciekaw jak z tym jest zanim znowu zacznę przygodę bjj na dobre.
 
 
czarny msciciel

Dołączył: 05 Gru 2007
Posty: 1287

Pomógł: 9 razy
Wysłany: 7 Listopad 2014, 18:44   

Jon Snow - w sumie zgadzam sie z wszystkim co napisales:) Chyba rzeczywiscie jak mowisz - ani nie mialem takiej kontuzji ktora spowodwoalaby ze musze stale uwazac na jakis typ technik ani tez nie mialem nigdy do czynienia z tak nakreconym kolesiem zeby mimo powiedzenia mu o kontuzji jakos sie sie kontrolowal.

Natomiast pamietam jak zaczynalem cwiczyc w combat base w UK - tam prowadzi Helen i Darren Currie - oboje po 50tce i oboje mali - jego zona jest mikroskopijna wrecz, moze 145cm wzrostu. Dziwilem sie dlaczego on nie kula sie z niskimi pasami, wydawalo mi sie ze moze sie boi ze przegra czy cos:) On kiedys w koncu powiedzial ze z jego iloscia kontuzji moze sobie pozwolic na 100% sparring tylko jeszcze okreslona ilosc razy zanim jego cialo sie wyeksploatuje - wiec po porstu wybiera rozwaznie z kim sie kula - i rzeczywiscie kulal sie z wysokimi pasami pasami mlodymi z duzym powodzeniem, zdazalo sie tez ze on albo Helen pacyfikowali jakis nowych byczkow co sie przyszli sprawdzic.

Cytat:
Myślę, że tak na prawdę osoby te jesli biorą udział w klubowych sparingach to młodsi przeciwnicy dają im fory, podkładają się.

to zalezy od tego ile ty wywierasz presji. Ja tez czasem daje fory jak sie kulam z mlodym chlopakiem co mniej umie i np do tego jest lzejszy z 15kg a czasem dostawalem wielkie fory od ludzi po 60tce:)
Z moich obserwacji wynika ze to nie kwestia wieku ale po porstu doswiadczenia - fakt ze czym starszy jestes tym wolniej sie uczysz bo fizycznie nie mozesz pojsc na trening codziennie.
Moze ci sie tez wydawac ze ci daja fory bo grupa rosnie w sile razem z toba wiec ma sie uczucie jakby sie troche stalo w miejscu - dobrze sie czasem przejsc do jakiegos obcego miejsca zeby zobaczyc jak duzo sie nauczylo...

Cytat:
Myślę, że wygląda to tak że w tym wieku jest się na łasce młodszej osoby, z którą się sparuje i robi się to na co ona pozwala a to już nie jest taki fan.

Ja cwicze sztuki walki odkad skonczylem 15 lat - z roznym zaangazowaniem, teraz mam 37, nie wiem dokladnie jak to wyglada w przypadku boksu - mysle ze podobnie - ale z tego co cwiczylem karate/tkd/knockdown/tcma, nie znalazlem innego stylu gdzie wiedza techniczna daje tak duza przewage.
Sam to odczulem jak niedawno bez trudu spacyfikowalem mlodego napakowanego kolesia ktory mial ogromna ambicje mnie zniszczyc - goscinnie Dublin, a cwicze troche ponad 2 lata...co by bylo jakbym cwiczyl 10...marzenie:)

film o ktorym mowil Jon Snow:
https://www.youtube.com/watch?v=FGk_urw1_hA
a tu masz starego Barnetta - twoj rocznik:) (i moj)
http://www.mma-core.com/v...is_4_2/10074222 - widac ile moze doswiadczenie...
 
 
RobertVox1977

SW: Różne
Dołączył: 22 Lut 2012
Posty: 90

Wysłany: 8 Listopad 2014, 15:31   

Cytat:
Ja tez czasem daje fory jak sie kulam z mlodym chlopakiem co mniej umie i np do tego jest lzejszy z 15kg a czasem dostawalem wielkie fory od ludzi po 60tce:)

Z młodszymi albo płcią przeciwna mam podobnie, oczywiście daję fory że się nie siłuję.

Chcesz powiedzieć, że w waszym klubie są osoby po 60, wow to rzeczywiście rzadkość ale bardzo mnie cieszy. Jeśli tak to jak ich oceniasz, jak wyglądają ich sparingi, czy wiesz może czy w tym wieku często mają kontuzje?
 
 
czarny msciciel

Dołączył: 05 Gru 2007
Posty: 1287

Pomógł: 9 razy
Wysłany: 8 Listopad 2014, 17:18   

RobertVox1977 napisał/a:
Jeśli tak to jak ich oceniasz, jak wyglądają ich sparingi, czy wiesz może czy w tym wieku często mają kontuzje?

Akurat z panem ktory cwiczy u mnie bezposrednio nie sparowalem wydaje sie entuzjastyczny i sprawny:), ale np. w UK w klubie byl facet po 50 tce - 2 dan w judo, niebieski bjj ktory niszczyl ludzi na lokalnych zawodach i nie wiem czy raz mi sie udalo odklepac. Znam tez innego chlopaka z UK ktory zaczal tuz przed 50tka i dlaej cwiczy i startuje sobie w zawodach - fakt ze UK tio spokojniejsza scena turniejowa ale mimo wszystko...
 
 
RobertVox1977

SW: Różne
Dołączył: 22 Lut 2012
Posty: 90

Wysłany: 8 Listopad 2014, 18:31   

Jasne, dzięki wszystkim za dobre rady i odpowiedzi. Tak więc trzeba po prostu się z sytuacją pogodzić i dalej trenować :) . Pozdrawiam.
 
 
RobertVox1977

SW: Różne
Dołączył: 22 Lut 2012
Posty: 90

Wysłany: 12 Maj 2015, 20:05   

Powracam do tematu bo ostatnio naszła mnie pewna refleksja.
Mianowicie doszedłem do wniosku że "BJJ for life" to nie jest mit.
Wszystko zależy od nas i jak sobie swoją ścieżkę zorganizujemy...
Szukałem sztuki walki, którą będę mógł praktykować nawet mają 60 lat i więcej. I doszedłem do wniosku, że BJJ może taką sztuką walki być.
Mianowicie spokojnie można do 50-55 roku życia ćwiczyć BJJ w klubie biorąc udział w normalnym treningu i sparringach jeśli nie dłużej. Zresztą niektórzy z tego forum w tym wieku dalej ćwiczą.
Później jeśli człowiek stanie się starszy i sparingi będą przychodzić z trudem to zawsze można brać udział na tych samych treningach ale bez sparingów a sparingi robić osobno tylko na starannie wybranych partnerach a jeśli tutaj było by to trudne to zawsze moża wykupić osobno oprócz traningów prywatne lekcje, gdzie ćwiczyło by się np. tylko sparingi z wykwalifikowanym trenerem, który uważałby na nas.
Powiedzmy takie 30 minut prywatnego springu raz na tydzień lub 2 tygodnie powinny w tym wieku wystrczyć i nie być drogie. Podobnie jak robi to Dan Inosanto z John Machado i wielu znanych w podeszłym wieku.
Główny problemem tutaj w podeszłym wieku mogą być głównie kontuzje a te prawie zawsze łapiemy na sparingach.

Tak więc uważam, że jeśli ktoś na prawdę chce to nie ma problemu aby w każdym wieku ćwiczyć i wiek to żaden excuse ;)
 
 
czarny msciciel

Dołączył: 05 Gru 2007
Posty: 1287

Pomógł: 9 razy
Wysłany: 12 Maj 2015, 23:20   

http://www.bjjee.com/feat...lian-jiu-jitsu/
wlasnie wrocilem z treningu - pierwszy raz w sparringu mi dzis gogoplata wyszla:)
 
 
ERT

Dołączył: 12 Sty 2004
Posty: 388

Wysłany: 6 Październik 2015, 21:13   

mysle, ze lepiej jest trenowac boks niz bjj, ze wzgledu na mniejsza kontuzyjnosc.

w bjj jest bardzo duzo mikrourazow.

bjj to nie jest judo ale te wszystkie chwytania, dzwinie, wykrecania, mimo stosunkowo malej dynamiki odbija sie na ogolnym stanie ciala.

a przy boksie (jesli nie sparuje sie w jakis szalony sposob) kontuzyjnos jest bardzo mala w stosunku do bjj.
 
 
Cypis


Dołączył: 17 Lis 2004
Posty: 1291
Skąd: Kraków

Wysłany: 8 Październik 2015, 12:25   

ERT napisał/a:
...lepiej jest trenowac boks niz bjj, ze wzgledu na mniejsza kontuzyjnosc...
Czy masz dostęp do jakiś badań, statystyk, analiz?
 
http://sztukiwalkikrakow.pl/
 
 
jerz
niewidzialna ręka



SW: BJJ
Wiek: 40
Dołączył: 12 Wrz 2003
Posty: 3443

Pomógł: 11 razy
Wysłany: 9 Październik 2015, 08:46   

Też jestem ciekaw.
Nie zależnie od tego jak lekko robisz sparingi boksu to głowa cały czas jest poddawana lekkim wstrząsom, nie wiem jaki to ma wpływ na mózg?
Jakieś badania z tego co pamiętam na ten temat robione ?
 
 
ZANSHIN


Wiek: 35
Dołączył: 20 Gru 2004
Posty: 716
Skąd: Śląsk Dolny i Górny

Wysłany: 9 Październik 2015, 15:41   

Efekt szybkiego google (dla znających angielski i podstawy metodologii), trzy badania:

http://www.thelancet.com/.../abstract?cc=y=

http://onlinelibrary.wile...7E21D155.f01t02

http://www.medscape.com/viewarticle/410861

Wnioski w dużym skrócie: bokserzy narażeni są na tzw. encefalopatie bokserską (https://en.wikipedia.org/wiki/Dementia_pugilistica), przy czym schorzenie to dotyczy przede wszystkim bokserów zawodowych (ok. 20%) ze względu na częste KO, u amatorów prawie nie występuje. Chociaż nie czarujmy się, regularne walenie się po głowie nie może być zdrowe. ;-)
 
"Nie należy najpierw zdecydować się na cięcie, a potem je zadać. Decyzja i działanie muszą być jednoczesne" - Yagyu Munenori

http://www.psychologia-racjonalna.pl

http://www.wroxgym.pl/
 
 
Strona 2 z 2
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Vortal BUDO : BJJ, LUTA LIVRE, SAMBO
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Template edit by: quaint.pl  | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group