Vortal Budo Vortal Budo
FORUM | ALBUM | OSTRZEŻENIA | UŻYTKOWNICY | GRUPY | REGULAMIN | REDAKCJA | IGNORUJ | PROFIL
In BOX KNAJPA | SZUKAJ        Rejestracja    Zaloguj
Bieganie i brak poprawy kondycji.

Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Vortal BUDO : SPORT i ZDROWIE
Bieganie i brak poprawy kondycji.
Autor Wiadomość
Hiroki

SW: Combat
Wiek: 38
Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 150
Skąd: Kraków

Pomógł: 2 razy
Wysłany: 15 Lipiec 2019, 11:18   Bieganie i brak poprawy kondycji.

Po pozrywanych więzadłach (3 razy w ciągu kilku miesięcy), miałem dwa lata przerwy w uprawianiu sportu. Na początku
czerwca rozruchowo zacząłem biegać na krótkie dystanse 3-4 km (dziennie) trzy razy w tygodniu. Po dwóch tygodniach dodałem do tego Power punch (przysiady, pompki, brzuch), power pull (nogi i korpus) i ab assassin (brzuch) z systemu treningowego UFC Fit.
Obecnie wygląda to tak :
poniedziałek : bieganie i rozciaganie
wtorek :power punch
środa : bieganie i rozciąganie
czwartek: Ab Assassin
piątek: bieganie i rozciąganie
sobota: power pull

Oczywiście nie robię tego wszystkiego na full. Na początku robiłem rozgrzewkę i jedną rundę i żeby się nie zajechać po tej długiej przerwie, tygodniowo dodawałem jedną rundę ćwiczeń. Każdy segment treningowy w oryginale wygląda tak: kilka minut rozgrzewki, kilka rund (3 - 8) ćwiczeń właściwych i ćwiczenia ostudzające organizm (nie wiem jak to nazwać inaczej). Podobnie wyglądający program możecie zobaczyć w programie treningowym Rushfit (dostępny na youtube i swoją drogą też bardzo fajny i dający dobre rezultaty).

No i problem jest taki. W ćwiczeniach według UFC fit jest progres i to spory (np. wytrzymałość mięsniowa i siła nóg.). Natomiast jeśli chodzi o bieganie, to progresu nie widzę. Po przebiegnięciu 1,5 km (marszobiegi) mam sporą zadyszkę i kondycyjnie jakbym stał w miejscu. Nie wiem co jest nie tak. Trzy i pół roku temu wróciłem do biegania po 3 letniej przerwie i w ciągu 6 tygodni byłem w stanie przebiec 5 km bez przerwy i bez większej zadyszki. A teraz zero progresu.

Nie wiem co mogę napisać. Sypiam od 7- 8,5 godziny dziennie. Liczba kalorii dostarczonych to 2000-2200 dziennie (chcę schudnąc jeszcze 6-8 kilo. Jak obetnę bardziej kalorie, to koło godziny 12- 13 już zaczynam przysypiać). Zero słodyczy, fast foodów, chipsów itp. Dodatkowo jako suplementy kreatyna i cynk (zincas forte).

Coś trzeba zmienić w treningu, odżywianiu, czy trzeba cierpliwości i efekty same przyjdą z czasem?
 
co za pajac to usunął?
 
 
dar75


SW: BJJ
Wiek: 43
Dołączył: 04 Paź 2004
Posty: 3780
Skąd: kiedyś z O, teraz z P.

Pomógł: 5 razy
Wysłany: 16 Lipiec 2019, 09:47   

Zbliża sie czterdziestka.
 
"Co cię nie zabije, to Cię okaleczy" - ja :)
“If you are man enough to hit, you are man enough to get hit back”.
 
 
Hiroki

SW: Combat
Wiek: 38
Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 150
Skąd: Kraków

Pomógł: 2 razy
Wysłany: 17 Lipiec 2019, 07:10   

Taki krótki przedział czasu robi taką różnicę? 8O Lipa. Poeksperymentuję jeszcze z rozplanowaniem treningów i zobaczę czy to coś da. :cry:
 
co za pajac to usunął?
 
 
jerz
niewidzialna ręka



SW: BJJ
Wiek: 40
Dołączył: 12 Wrz 2003
Posty: 3443

Pomógł: 11 razy
Wysłany: 17 Lipiec 2019, 07:58   

Zrób sobie badania krwi, pogadaj z jakimś rozsądnym lekarzem co dokładnie.
Może gdy poprzednio robiłeś postępy w bieganiu to nie ważyłeś tak dużo ?
Nie wydaje mi się żeby była to kwestia wieku, tu z dar75 się różnimy w poglądach ;)
Znam trochę osób które w tym i większym wieku biegają maratony, czy tam iron many więc kurde bez przesady.
 
 
dar75


SW: BJJ
Wiek: 43
Dołączył: 04 Paź 2004
Posty: 3780
Skąd: kiedyś z O, teraz z P.

Pomógł: 5 razy
Wysłany: 17 Lipiec 2019, 09:45   

A tak na serio to w chuj za mało kalorii. Odchudzać się trzeba z głową.

Ale pi razy oko sprawdź tutaj:

https://www.runners-world...czynkowy,9666,1
 
"Co cię nie zabije, to Cię okaleczy" - ja :)
“If you are man enough to hit, you are man enough to get hit back”.
 
 
Hiroki

SW: Combat
Wiek: 38
Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 150
Skąd: Kraków

Pomógł: 2 razy
Wysłany: 17 Lipiec 2019, 12:30   

Dzięki za odpowiedzi.

@Jerz : Jak zaczynałem poprzednim razem, to startowałem od wagi 92 kilo. Po 9 tygodniach (mając jeszcze po drodze święta w grudniu) waga spadła do 83 kilo. Nie stosowałem żadnych suplementów, a liczba kalorii to jakieś 1800- 2000 dziennie. Nie miałem podobnych objawów. Teraz zaczynałem od 90 kg, a obecnie ważę 85 kg.

@Dar75: No właśnie wtedy też jeden z kalkulatorów mi obliczył żeby zejść poniżej 2000 kalorii. Zresztą kalkulator kalkulatorowi nierówny. Jeden mi pokazywał dzienne zapotrzebowanie przy aktywności fizycznej w celu zrzucenia wagi: 2088 kalorii, inny 2500, a trzeci w okolicach 1700- 1800.

No nic przejdę się na badania jak doradził Jerz i dodatkowo zwiększę liczbę kalorii. Wtedy będę kombinował co dalej.

Jeszcze raz dzięki.
 
co za pajac to usunął?
 
 
złowieszczek

SW: Różne
Dołączył: 08 Cze 2015
Posty: 423

Wysłany: 21 Lipiec 2019, 13:55   

nie zapomnij o chemii https://www.youtube.com/watch?v=_mELFak3oXM
 
 
dzey
vae victis



SW: JJ
Dołączył: 24 Mar 2002
Posty: 2664

Pomógł: 24 razy
Wysłany: 26 Wrzesień 2019, 01:37   

https://www.fabrykasily.p...ycznych-uzywasz

ja bym tez podszedl do tego troche bardziej naukowo - czyli czas trwania cwiczenia i jego intensywnosc
mowisz marszobiegi - wiec intensywnosc jest pewnie w okolicach 50-70%
i ze po 1.5km masz dosc - to jest ok 4-5min cwiczen

wyglada na to jakbys mial problem z czerpaniem energii z systemu tlenowego - czyli masz za malo weglowodanow zeby robic tak intensywny wysilek, a zeby opierac sie na tluszach jako paliwie musialbys obnizyc tempo cwiczen do 50% (czyli pewnie truchtanie a nie marszo-biegi)

do tego oczywiscie zgadzam sie z Dar'em ze wiek nie pomaga i to co bylo kilka lat wczesniej nie jest do konca wyznacznikiem tego co moze byc teraz

sproboj doladowac troche wiecej weglowodanow kiedy biegasz i zobacz czy to pomoze
 
 
Hiroki

SW: Combat
Wiek: 38
Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 150
Skąd: Kraków

Pomógł: 2 razy
Wysłany: 4 Październik 2019, 07:26   

Dzięki Dzey za odpowiedź. Obecnie nie biegam. Szukam jakiejś nowej trasy biegowej, bo na poprzednią wjechał Tauron ze sprzętem i rozdupcyli teren pod budowę gazociągu. Obecnie tylko jadę rotacyjnie (żeby mi się nie znudziło :) ) z blokami treningowymi z UFC Fit, Rushfit i kalisteniką, ale raczej żeby pospalać nieco kalorii i utrzymać obecną wagę, niż żeby zbudować jakąś konkretną sylwetkę. Diety od lipca i żadnej nie trzymam. Waga spadła od czerwca 12 kilo (do 83 kg) i tak póki co ją utrzymuję. Ale jeszcze chętnie bym zjechał z 5 kg. :)
Problemy z budowaniem kondycji miałem od małego. Nie pomogło na większą skalę żadne uprawianie sportu. Co najwyżej dałem radę ją zbudować do jakiegoś poziomu np. maksymalnie 40 minut biegu i koniec. Znajomi biegali w pólmaratonach, maratonach a ja po paru kilometrach luźnego biegu miałem dość. :oops: U mnie często występuje wzrost wydolności, a po jakimś czasie nagle zaczyna spadać. Raczej wykluczam tutaj przetrenowanie itp. sprawy. Miałem robione badania ale z wyjątkiem nieco dużej ilości białych krwinek (ale podobno i tak jest ok, co stwierdziło trzech lekarzy) wszystko w normie.
 
co za pajac to usunął?
 
 
dzey
vae victis



SW: JJ
Dołączył: 24 Mar 2002
Posty: 2664

Pomógł: 24 razy
Wysłany: 6 Październik 2019, 23:51   

Hiroki napisał/a:
Obecnie tylko jadę rotacyjnie (żeby mi się nie znudziło :) ) z blokami treningowymi z UFC Fit, Rushfit i kalisteniką, ale raczej żeby pospalać nieco kalorii i utrzymać obecną wagę, niż żeby zbudować jakąś konkretną sylwetkę. Diety od lipca i żadnej nie trzymam. Waga spadła od czerwca 12 kilo (do 83 kg) i tak póki co ją utrzymuję. Ale jeszcze chętnie bym zjechał z 5 kg. :)

ja generalnie jestem zdania ze dla normalnej osoby doroslej to takie ogolnorozwojowe treningi sa najlepsze - nikt nie ma czasu zeby robic cykle na silowni, a znowu takimi glupotami jak crossfity mozna sie uszkodzic (w mysl zasady ze kontuzja powstaje w momencie kiedy jest kraniec ruchu polaczony z predkoscia).. majac 40 lat malo kto traktuje sport poza ramami hobby czy zdrowia - wiec warto sie ruszac, ale bez przesady..

co do diety to znowu 'dieta' w sensie naukowo-sportowym nazywamy dopiero stala zmiane nawykow zywieniowych (cos co robisz min kilka-kilkanascie miesiecy) - wszystko co jest ponizej tego to tylko krotkotrwala (a przez to niekoniecznie stala) zmiana tego co jesz i nic wiecej.. dieta nie powinna tez wyniszczac - czyli jak chudniesz 0.5kg/tydz na poczatku to jest to dobry wynik - wszystko powyzej 1kg/tydz jest to przegiecie i potencjalne szkodzenie sobie (np palenie miesni zamiast tluszczu).. poza tym do dobrego treningu trzeba dobrze zjesc - nie ma opcji zeby zrobic dobry trening i jednoczesnie mocno redukowac przez dluzszy czas

ostatnia kwestia to waga - w zdrowym zyciu nie wazna jest waga - wazne sa obwody! na kursach instruktorskich mielismy kulturyste - wg czystego wyliczenia BMI gosc byl otyly, co oczywiscie prawda nie bylo.. i dlatego wlasnie to obwody sie licza, i jako miare postepow w treningu przyjmuje sie wlasnie je (poza tym kondycje - np BEEP test)

Hiroki napisał/a:
Problemy z budowaniem kondycji miałem od małego. Nie pomogło na większą skalę żadne uprawianie sportu. Co najwyżej dałem radę ją zbudować do jakiegoś poziomu np. maksymalnie 40 minut biegu i koniec. Znajomi biegali w pólmaratonach, maratonach a ja po paru kilometrach luźnego biegu miałem dość. :oops:

jesli chodzi o budowanie 'kondycji' to takie troche szerokie slowo
podam przyklad: ja gralem kiedys duzo w pilke halowa (5vs5 / 7vs7) i tam intensywnosc jest bardzo wysoka ale krotkotrwala, czyli sprint / przerwa / sprint / przerwa i tak np 45minut.. znowu moj kumpel biegal triatlony i mogl swobodnie rownym tempem biec i 3 godziny.. wiec teoretycznie obaj mielismy jakas tam calkiem niezla forme/kondycje.. ale jakby zamienic nas miejscami to ani ja bym nie dal rady biec tyle co on, ani on sprintowac przez godzine jak ja..
wszystko w typie treningu i tym jakie miesnie budujesz - czy te szybkie czy wolne
to tez wplywa na to jak wygladasz - ja bylem duzo bardziej umiesniony niz on - on wygladal praktycznie jak szczypiorek

Hiroki napisał/a:
U mnie często występuje wzrost wydolności, a po jakimś czasie nagle zaczyna spadać. Raczej wykluczam tutaj przetrenowanie itp. sprawy. Miałem robione badania ale z wyjątkiem nieco dużej ilości białych krwinek (ale podobno i tak jest ok, co stwierdziło trzech lekarzy) wszystko w normie.

ja bym zrobil testy na VO2 czyli jak twoje cialo radzi sobie z uzywaniem tlenu przy wysoko intensywnych cwiczeniach
no i zeby poprawiac kondycje to musisz robic cwiczenia na min 90% mozliwosci - inaczej tylko utrzymujesz a nie budujesz
poza tym wiek - w tym wieku to juz kondycji jakiejs super nie zrobisz
no i sama budowa kondycji - zupelnie normalna sprawa ze osiaga sie plateau - dlatego trzeba mieszac treningi zeby ciagle stawiac cialo i uklad nerwowy w sytuacji stresu/dyskomfortu zeby moglo sie ono przystosowac do nowych warunkow (-> wzrost formy)

generalnie budowanie kondycji/miesni itd to jest tak naprawde sprawka ukladu nerwowego - poprzez trening wysylasz do mozgu informacje ze twoje cialo nie daje rady - wiec mozg strara sie dostosowac do nowej sytuacji i reaguje na to zmieniajac np polityke hormonalna, podlaczajac wiecej rozgalezien nerwow w miesniach do pracy itd.. teoretycznie kazdy z nas w ogole w tym momencie jest w stanie wycisnac duzo wieksze ciezary (np 2x wiecej) niz wyciska na codzien, ale przez to ze mozg wie ze grozilo by to zerwaniem sciegien, zlamaniem kosci itd, to blokuje taka mozliwosc.. stad te przypadki ze w sytuacji zagrozenia zycia ktos nagle dostawal sily i podnosil sam samochod-Malucha.. itd itd.. stad tez zawodowi sportowcy zawsze 'wizualizuja' sobie siebie robiacych jakas czynnosc - i to naprawde polepsza rezultaty (na kursach byl przyklad praktyczny - mielismy krecic glowami w prawo i lewo i zobaczyc jak daleko mozemy je obrocic.. potem z zamknietymi oczami wizualizowac sobie ze glowa sie przekreca praktycznie 180o w tyl.. potem znowu sprobowac - praktycznie wiekszosc mogla ruszyc glowa duzo dalej niz wczesniej -> wszystko tkwi w mozgu)
 
 
 
czarny msciciel

Dołączył: 05 Gru 2007
Posty: 1283

Pomógł: 9 razy
Wysłany: 7 Październik 2019, 16:57   

Cytat:
wg czystego wyliczenia BMI gosc byl otyly, co oczywiscie prawda nie bylo.. i dlatego wlasnie to obwody sie licza,

masz prostszy test - % tkanki tluszczowej. Mozna latwo sprawdzic jaki powinien byc ze wzgledu na plec I wiek mniej wiecej zdrowy.
Cytat:
teoretycznie kazdy z nas w ogole w tym momencie jest w stanie wycisnac duzo wieksze ciezary (np 2x wiecej) niz wyciska na codzien,

nawet mialem o tym orzmowe ostatnio ze swoim fizjo :) - twierdzi, ze osoba nie cwiczaca nic to wlasnie aktywuje ok. 50% miesni vs te ktore by fizycznie mogla:)
duzo tez mialem z nim ciekawych rozmow o rozciaganiu - a wlasciwie o rozluznianiu - gdyz jak slusznie zauwazyl - trupa nie da sie rozciagac - tkanka sie zerwie - wiec mamy dowod wprost, ze calym rozciaganiem/rozluznianiem dyryguje uklad nerwowy. Tez koreluje z ta teoria o wizualizacjii.
 
 
dzey
vae victis



SW: JJ
Dołączył: 24 Mar 2002
Posty: 2664

Pomógł: 24 razy
Wysłany: 7 Październik 2019, 22:16   

czarny msciciel napisał/a:
duzo tez mialem z nim ciekawych rozmow o rozciaganiu

jeszcze taki kolejny trik jesli chodzi o rozciaganie - nalezy zrobic statyczne mocne rozciagniecie przez ok minute, a nastepnie odpuscic troche na doslownie dwie sekundy, i znowu docisnac mocno.. efekt jest taki ze rociagniecie od razu mocno sie poglebi, bo wczesniej mozg kontroluje zeby nie bylo za glebokie (i zeby czegos nie urwac), ale ta chwila przerwy rozluznia mozg ktory daje sygnal ze mozna rozluznic miesnie, a przez to poglebic rozciagniecie chwile pozniej..
smiesznie mozna oszukiwac wlasny mozg :)
 
 
 
czarny msciciel

Dołączył: 05 Gru 2007
Posty: 1283

Pomógł: 9 razy
Wysłany: 12 Październik 2019, 19:16   

Cytat:
jeszcze taki kolejny trik jesli chodzi o rozciaganie - nalezy zrobic statyczne mocne rozciagniecie przez ok minute, a nastepnie odpuscic troche na doslownie dwie sekundy, i znowu docisnac mocno..

Znamy znamy:) no i ja jestem cieagle upominany by mowic rozluznianie a nie rozciaganie:)
z innych ciekawostek - okazalo sie ze mialem dosyc duzy niedobor wit D - tera suplementuje i widze duza poprawe w stawach - ale to moze tez byc placebo
 
 
jerz
niewidzialna ręka



SW: BJJ
Wiek: 40
Dołączył: 12 Wrz 2003
Posty: 3443

Pomógł: 11 razy
Wysłany: 15 Październik 2019, 09:36   

czarny msciciel napisał/a:
...ale to moze tez byc placebo

Nie szkodzi, ważne że działa :D
 
 
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Vortal BUDO : SPORT i ZDROWIE
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Template edit by: quaint.pl  | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group