Vortal Budo Vortal Budo
FORUM | ALBUM | OSTRZEŻENIA | UŻYTKOWNICY | GRUPY | REGULAMIN | REDAKCJA | IGNORUJ | PROFIL
In BOX KNAJPA | SZUKAJ        Rejestracja    Zaloguj
Dwa askpety BJJ po 40

Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Vortal BUDO : BJJ, LUTA LIVRE, SAMBO
Strona 1 z 2
Dwa askpety BJJ po 40
Autor Wiadomość
RobertVox1977

SW: Różne
Dołączył: 22 Lut 2012
Posty: 90

Wysłany: 26 Październik 2014, 12:00   Dwa askpety BJJ po 40

Witam wszystkich miłośników BJJ,

Jestem jeszcze przed 40 (38 lat) ale przyznaję, że mój organizm to nie to co było kiedyś :)

Chciałem się rozeznać jak to wygląda u ćwiczących po 40-stce czy 50-tce.

Wiem, że są osoby które mają ponad 60 lat i trenują ale wydaje mi się, że dostają one trochę fory a nie o to mi chodzi. Chodzi mi o to jak wytrzymujecie nie tyle trening co sparingi.

Chciałem spytać się ćwiczących, którzy mają ponad 40 lat o dwa aspekty w BJJ:

1. Kondycja w walce - jak wygląda u was kondycja.
U mnie w klubie mamy pod koniec ciężkiego treningu 3 sparingi po 5 minut każdy. Nawet jeśli się odklepie to bez przerwy się kontynuuje. Między sparingami 2 minuty przerwy i przyznam, że mam problem wytrzymać ten trzeci, ostatni sparing do końca. Pomimo, że trenuję regularnie kettelbell.

2. Jak z kontuzjami, czy jakoś szczególnie częściej one wystepują po 40-stce i czy z dużo wolniej leczą się.
Czy joga pod sztuki walki i trening wzmacniający mięśnie np. kettelbell i rozsądne myslenie eliminuje prawie całkowicie kontuzjogenność?
 
 
Akahige

Dołączył: 24 Kwi 2008
Posty: 2629

Pomógł: 4 razy
Wysłany: 26 Październik 2014, 16:13   

Cześć trzydziestoośmioletni Smyku ;-)

Ja mam 51 lat ( bliżej nawet 52 ). BJJ zacząłem trenować w wieku 45 lat ( tak samo jak Ed O'Neill/Al Bundy ). Wcześniej jednak, przez prawie trzydzieści lat, trenowałem aikido, więc byłem na bieżąco z kondycją. Trenuję w klubie sportowym z facetami w wieku dwudziestoparo i trzydziestoparoletnich więc nikt tam mi nie daje forów ( nie mamy oddzielnej grupy geriatrycznej ). Daję spokojnie radę na normalnym treningu, a nawet na treningach składających się wyłącznie ze sparringów, nawet ośmiominutowych ( wolna mata ). Ba, zdarza mi się zaliczyć sparring dwudziestominutowy ( taki klubowy Metamoris ). Trenuję od dwóch do czterech razy w tygodniu.
Trzydzieści osiem lat to nie jest jakiś zaawansowany wiek dla amatora BJJ. Wiem, bo mniej więcej w tym wieku robiłem dwutygodniowy kurs instruktorski samoobrony z treningami dwa razy dziennie.
Kontuzje mnie nie trapią, jestem starszy, mądrzejszy i mam teraz inne priorytety. Zamiast myśleć jak urwać komuś łeb, pilnuję, żeby to mnie nikt nie urwał łba.
Być może w tym wieku pogarsza się ( wydłuża ) regeneracja po treningu ale to też nie jest jakiś widoczny dla mnie problem.
Cytat:
Pomimo, że trenuję regularnie kettelbell.

No właśnie. Tak zwana kondycja jest wypadkową wielu rzeczy: intensywność treningu ( co to znaczy u Ciebie "trenuję regularnie"? ), odżywiania, regeneracja/odpoczynek, tryb życia, praca, itp. Żeby się nie okazało, że się zarzynasz tym kettelbellem. Albo jogą ;-)
 
 
Cabelo


SW: BJJ/SF
Dołączył: 20 Lip 2006
Posty: 677
Skąd: Wrocław

Pomógł: 15 razy
Wysłany: 26 Październik 2014, 16:32   

Od pewnego etapu w sparingu da się być totalnym leniem i dawać radę. Plus minus pierwszy rok/dwa, czy masz lat 20 czy 50 i tak będziesz wypluwał płuca po walkach, bo ciało nie będzie przyzwyczajone do tego rodzaju wysiłku, bo będziesz się spinał, itd. Po jakimś czasie (o ile nie planujesz zawodniczej kariery) to czy chcesz się zmęczyć na treningu czy nie, będzie Twoją świadomą decyzją.
 
 
 
czarny msciciel

Dołączył: 05 Gru 2007
Posty: 1287

Pomógł: 9 razy
Wysłany: 26 Październik 2014, 20:00   

RobertVox1977 napisał/a:
1. Kondycja w walce - jak wygląda u was kondycja.

ja nigdy nie patrzylem na to przez pryzmat wieku, w sensie mialem to szczescie ze widzialem ludzi po 50 tce nieziemsko sprawnych wiec czemu nie ja
mysle ze kolo 40stki mniej sie czlowiek siluje i to jest z kozyscia dla bjj
Cytat:
2. Jak z kontuzjami, czy jakoś szczególnie częściej one wystepują po 40-stce i czy z dużo wolniej leczą się.

troche wloniej ale na mnie jak mialem lat 20 leczylo sie jak na kocie, co nie bylo dobre bo duzo mniej uwazalem,
 
 
dar75


SW: BJJ
Wiek: 44
Dołączył: 04 Paź 2004
Posty: 3781
Skąd: kiedyś z O, teraz z P.

Pomógł: 5 razy
Wysłany: 27 Październik 2014, 12:38   

39 lat stuknie mi za trzy tygodnie.
Co do kondycji Cabelo ma rację - od pewnego poziomu technicznego, jeżeli ktoś nie ma przerostu ambicji to można się w niezłym tempie przekulać 10*8 minut i być w stanie samodzielnie zejść z maty niezależnie od wieku.

Kontuzje niestety goją się dłużej, mają tendencję do odnawiania, a regeneracja potreningowa jest dłuższa. Najważniejsze top poukładać sobie w głowie, że rywalizacja jest dla młodszych.
 
"Co cię nie zabije, to Cię okaleczy" - ja :)
“If you are man enough to hit, you are man enough to get hit back”.
 
 
Shabu


Wiek: 37
Dołączył: 13 Sie 2006
Posty: 3535

Pomógł: 8 razy
Wysłany: 27 Październik 2014, 14:58   

Roy Harris - BJJ Over 40
 
 
RobertVox1977

SW: Różne
Dołączył: 22 Lut 2012
Posty: 90

Wysłany: 31 Październik 2014, 17:05   

Dzięki wszystkim za odpowiedzi.

Podczymało mnie to na duchu i wyeliminowało obawy :)

Widzę, że hasło że BJJ jest na całe życie to nie jest jakiś tani slogan.
 
 
czarny msciciel

Dołączył: 05 Gru 2007
Posty: 1287

Pomógł: 9 razy
Wysłany: 1 Listopad 2014, 11:07   

dar75 napisał/a:
Co do kondycji Cabelo ma rację - od pewnego poziomu technicznego, jeżeli ktoś nie ma przerostu ambicji to można się w niezłym tempie przekulać 10*8 minut i być w stanie samodzielnie zejść z maty niezależnie od wieku.


jedna refleksja po ostatnim treningu mnie naszla - na moim poziomie dosyc podstawowym vs jednak ludzie mlodsi i lepsi kondycyjnie staram sie konserwowac energie na walkach i z bazy konczy sie to tak ze kazda walke z kolan zaczynam przewaznie albo garda albo na dole majac faceta w polgardzie - w ten sposob przetyrzymuje te pierwsze kilkadziesiac sekund mlodzienczego "zapalu":) i potem sobie spokojnie pracuje dalej stamtad.

To niestety nie jest pozycja z jakiej chcialbym walczyc, mam dlugie konczyny i jestem dosyc ciezki - wiec wolalbym zaczynac z gory a ostatnio proacuje glownie z gardy, nie wiem moze trzeba bedzie pomyslec o zmianie strategii zeby to 1 uderzenie jechac na maxa a potem zlapac oddech z gory.
 
 
RobertVox1977

SW: Różne
Dołączył: 22 Lut 2012
Posty: 90

Wysłany: 1 Listopad 2014, 13:31   

dar75 napisał/a:
39 lat stuknie mi za trzy tygodnie.
Co do kondycji Cabelo ma rację - od pewnego poziomu technicznego, jeżeli ktoś nie ma przerostu ambicji to można się w niezłym tempie przekulać 10*8 minut i być w stanie samodzielnie zejść z maty niezależnie od wieku.

Kontuzje niestety goją się dłużej, mają tendencję do odnawiania, a regeneracja potreningowa jest dłuższa. Najważniejsze top poukładać sobie w głowie, że rywalizacja jest dla młodszych.


Now właśnie a czy to nie jest tak, że wielu po 40 rezygnuje właśnie ze względu na kontuzje bo już ciało nie te i dłużej się goją a ci co zostają to jadą na prochach przeciwbólowych. Cztałem, że powyżej 50 roku większość jedzie na środkach przeciwbólowych. :) bo tak bolą stawy po walkach... ponoć nawet na wyższym poziomie z wiololetnim doświadczeniem.

Pytam bo szukam sztuki walki którą mógłbym uprawiać całe życie, też po 60 i bez szczególnej walki z kontuzjami.

Oczywiście kontuzje są wpisane w sport i to zrozumiane ale ciekawe jak wygląda to u osób w podeszłym wieku w BJJ.
 
 
czarny msciciel

Dołączył: 05 Gru 2007
Posty: 1287

Pomógł: 9 razy
Wysłany: 1 Listopad 2014, 15:57   

Cytat:
Pytam bo szukam sztuki walki którą mógłbym uprawiać całe życie, też po 60 i bez szczególnej walki z kontuzjami.

Ja mam 37 lat i problemy ze stawami biodrowymi, z tego co gadalem z fizjoterapeuta nie ma zadnego problemu z bjj. Co wiecej, jesli chcesz zapobiec problemom na przyszlosc to powinienes wzmacniac miesnie stabilizujace takie rejony jak kolana i biodra.
Pewno ze znajdziesz jakies balety magiczno bezdotykowe ktore beda "bezpieczniejsze" ale jesli interesuje cie mozliwosc sparrowania z pelna sila w realistyczny sposob to ja nie znalazlem alternatywy.
Nawet glupim taichi mozesz sobie dokumentnie zjechac kolana machajac forme w powietrze.
Ja przez ponad 2 lata bjj mialem jedna kontuzje ktora wygladala powaznie a okazala sie lekka.
Szybko klepac dzwignie, uwazac na zginanie karku i tyle.
 
 
S.O.S.

Dołączył: 11 Maj 2006
Posty: 3331

Pomógł: 4 razy
Wysłany: 2 Listopad 2014, 01:08   

Nie rozkminiaj tylko trenuj, będzie doświadczenie będziesz wiedział co i jak, Bagi i Linke sa po 40 (chyba) i gnoja młodych i silnych jak chcą ;)
 
 
RobertVox1977

SW: Różne
Dołączył: 22 Lut 2012
Posty: 90

Wysłany: 2 Listopad 2014, 11:45   

Jasne, dzięki za przykłady.

Czy będąc po 40 nie macie tak, że często po treningu musicie brać środki przeciwbólowe, gdyż np. bolą was stawy?

Kiedy trenowałem miałem coś takiego, przypuszczam, że wynikało to z tego, ze jeszcze nie miałem dopracowanej techniki. Jestem ciekaw jak wygląda to u ludzi z większym satżem i wiekiem np po 40, 50.
 
 
mags


Dołączył: 30 Gru 2007
Posty: 2362
Skąd: Mayaxatl

Pomógł: 3 razy
Wysłany: 6 Listopad 2014, 00:05   Re: Dwa askpety BJJ po 40

w tym wieku nie porównuj się do młodszych. zobacz jak wyglądają czasy walk na zawodach dla poszczególnych kategorii wiekowych, to sam sobie odpowiesz na pytanie o wytrzymałość.
jesli chodzi o ketle to są 2 możliwości
- robisz w tak jak robisz licząc na poprawę w dłuższym okresie czasu (ja to nazywam przebiciem się przez barierę wlasnego ciała ;) ), tzn po wielu bólach przestaniesz umierać w końcówce
- mimo prób odbijasz się od tej bariery i wtedy powinieneś zdecydować co jest dla ciebie ważniejsze. może odpuśc coś albo zamień trening siłowo-wytrzymałościowy na typowo siłowy?

RobertVox1977 napisał/a:


2. Jak z kontuzjami, czy jakoś szczególnie częściej one wystepują po 40-stce i czy z dużo wolniej leczą się.
Czy joga pod sztuki walki i trening wzmacniający mięśnie np. kettelbell i rozsądne myslenie eliminuje prawie całkowicie kontuzjogenność?

siłownia a na niej sztanga. nie ma nic lepszego na wzmocnienie gorsetu mięśniowego który jest najlepszą (oprócz rozsądku) ochroną przed urazami.

se poczytaj http://budo.net.pl/viewtopic.php?t=15146, zwłaszcza fragment
Cytat:
K: Jako starszy judoka w wieku 55 lat wiem, ze bez dodatkowego treningu silowego nie mialbym wlasciwie zadnej przyjemnosci z judo. Kiedy po troche dluzszej przerwie z powodu choroby, czy kontuzji zaczynam znowu trenowac, wtedy zaczynam od biegania i treningu silowego, a dopiero potem bardzo ostroznie z judo.
Mysle, ze wyczynowi sportowcy robia dokladnie tak samo.
Wyjasnij, czemu ma to sens takze dla tych ktorzy trenuja judo rekreacyjnie.

W: Po dluzszej przerwie, trzeba sobie swoj gorset miesniowy dopiero znowu "napiac". To jest jak z namiotem, ktory stoi krzywo po burzy, gdzie jeden czy drugi sledz sie obluzowal i napiecie, ktore cala konstrukcje utrzymywalo prosto i zachowywalo jej funkcje, zniknelo.
W ten sposob trening silowy, przy ktorym tonus miesni znowu sie podwyzsza, stabilizuje rowniez lepiej stawy - przede wszystkim u judokow cwiczacych dla przyjemnosci.
W moim klubie, gdzie zaczynalem cwiczyc judo, robilismy przed "wlasciwym" treningiem judo zawsze trening silowy, z maksymalna iloscia powtorzen, czesto do calkowitego wyczerpania: pompki, unoszenie glowy, cwiczenia na miesnie brzucha.
Ciagle dokladnie pamietam, ze trening silowy tworzyl duza czesc rozgrzewki. Takze hobby-judoka w starszym wieku powinien przynajmneij taki trening silowy robic - w kazdym razie w "zdrowym" stosunku do calosci jego judo.

wiem że nie o bjj ale judo to w sumie jeszcze gorsza zaraza :)
 
http://www.youtube.com/watch?v=87P5nkng-xk
 
 
Jon Snow


Dołączył: 09 Sie 2002
Posty: 754
Skąd: Z połączenia chromosomów

Wysłany: 6 Listopad 2014, 10:26   

40-tka to jeszcze miodzio, potem zaczyna się nieco trudniej :)

Kilka uwag:
1. Trening techniczny - musisz go ukierunkować, na to co możesz robić, a czego nie. Ciało w tym wieku ma mniejsze lub większe ograniczenia i zazwyczaj wszelkie nowe 'fancy' pozycje i techniki nie będą dla Ciebie. Na początku drogi nie będziesz wiedział jak do tego podejść. Twój trener, jeśli jest dobry, powinien Cię w tym wspomóc.

2. Przygotowanie fizyczne - musi go uwzględnić. Bez treningu siłowego znacznie szybciej nabawisz się kontuzji i cała zabawa się skończy. Zawsze na początku, jak zaczynasz, czy wracasz do ćwiczeń po kontuzji, uwzględnij trening siłowy adaptacyjny. Potem treningi siłowe powinny się stać częścią Twojej rutyny treningowej. To jest bardzo rozległy temat.

3. Wybieraj odpowiednich partnerów sparingowych, jeśli masz w klubie młodych, gniewnych, z którymi sparing może zakończyć się kontuzją, nie musisz z nimi walczyć. W tym wieku cele treningowe są zazwyczaj inne, niż zwycięstwo na zawodach.

4. Regeneracja - jest bardzo ważna i będzie Cię kosztować znacznie więcej czasu, niż Twoich młodszych kolegów.

5. Zawody - trudno znaleźć zawody dla weteranów, zazwyczaj w Polsce jest to wiek +35, a różnica w przeróżnych parametrach wydolnościowo-zdrowotnych pomiędzy 35 a dla przykładu 45 latkiem jest naprawdę spora. W Polsce znajdziesz na zawodach w kategorii dla weteranów zazwyczaj więcej przeciwników, niż na zawodach za granicą (ze względu na kategorie wiekowe i wagowe). Są plusy i minusy takich okoliczności. Zresztą większość weteranów na zawodach nie startuje. Być może będziesz takim weteranem, który spokojnie sprawdzi się na zawodach w 'normalnych' kategoriach. Takowi też się zdarzają.
 
'Nie zaczynaj z mistrzem' - kot Garfield w trakcie techniki relaksacyjnej
'Nescis, mi fili, diem neque horam' - Nie znasz synu, ni dnia, ni godziny
www.bjj-gryfino.pl
 
 
RobertVox1977

SW: Różne
Dołączył: 22 Lut 2012
Posty: 90

Wysłany: 6 Listopad 2014, 13:13   

Dzięki za porady, rozumiem i wykonuje je od dawna.

Myslę że w przeciągu najbliższych lat, dekad, średnia wieku ćwiczących BJJ wyraźnie się zwiększy. Póki co to jeszcez młody sport w porównaniu z karate czy aikido gdzie średnia wieku jest dużo wyższa.
Myslę że za 20 lat będzie dużo więcej ćwiczących powyżej 50 roku życia niż dzisiaj, i ci starsi podobierają się do ćwiczeń. BJJ jest bardzo popularne, chyba wiekszość ćwiczącyh jest po 30 i za 20 lat bardzo wielu pozostanie przy tym sporcie. Wtedy 50, 60 latek nie będzie wcale rzadkością.


Jeśli chodzi o wydolność, wytrzymałość to trochę daje mi do myślenia test coopera i tu jak patrzę na 30 latków i 50 + latków to widzę jednak niewielką różnicę.
 
 
Strona 1 z 2
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Vortal BUDO : BJJ, LUTA LIVRE, SAMBO
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Template edit by: quaint.pl  | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group