Vortal Budo Vortal Budo
FORUM | ALBUM | OSTRZEŻENIA | UŻYTKOWNICY | GRUPY | REGULAMIN | REDAKCJA | IGNORUJ | PROFIL
In BOX KNAJPA | SZUKAJ        Rejestracja    Zaloguj
Niedowartościowanie sportowe

Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Vortal BUDO : CROSS-BUDO
Strona 1 z 2
Niedowartościowanie sportowe
Autor Wiadomość
Gorthaur

SW: Boks
Dołączył: 11 Lis 2015
Posty: 7

Wysłany: 11 Listopad 2015, 22:27   Niedowartościowanie sportowe

Witam. Jestem tu nowy, postanowiłem od razu założyć temat, który mnie dręczy od dłuższego czasu.

Mam 22 lata, trenuję boks około 6 miesięcy. Idzie mi w miarę, bez rewelacji ani bez tragedii.
Robię też masę, ale nie taką typowo kulturystyczną, lecz taką 'zwykłą'.

Wiem, że uznacie to za bezsens, ale nie będę ani kulturystą, ani zawodowym bokserem, robię to wszystko dla siebie, dla swojej przyjemności. Wiem, że sensu w tym zbyt dużego nie ma, ale tak wybrałem.

Dojdźmy do sedna sprawy: kiedyś chciałem trenować zapasy, ale nie mam możliwości niestety. Poszedłem więc na boks.
Naczytałem się wielokrotnie w internecie, że nie ma silniejszego zawodnika od zapaśnika, że zapaśnik każdemu dołoży itp.

Nie biję się na ulicach, nigdy nie biłem i nie zamierzam, ale... Gnębi mnie to. Nie wiem dlaczego, może chcę być mocny, może jakieś kompleksy ukryte... Doszedłem do paranoi, że gdy widzę napakowanego gościa to stwierdzam, że pewnie nie ma siły, bo jedynie zapaśnicy są silni i dobrzy w biciu się (taki podświadomy wymysł sam sobie zaprogramowałem).

Naoglądałem się treningów, zawodów mma, KSW, UFC i innych federacji mniej lub bardziej znanych i nałapałem głupiego przekonania, że trenując swój zestaw boks + siłownia będę 'nikim', tzn. nie będę silnym i sprawnym chłopem, bo przecież nie trenuję zapasów, a także kopnięć i reszty rzeczy z mma.

Przez to ciągle się czuję niedowartościowany, stawiam się niżej od ludzi trenujących np. muay thai, mma, kickboxing, no i te nieszczęsne dla mnie zapasy. Ciągle przewijają mi się myśli: a co, jak będę się bił z takim na ulicy? Ja przypakowany bokser, a ktoś mnie dojedzie i mnie upokorzy? Nie jestem wcale silny ani sprawny, za to inni fighterzy tacy są... <- nie wiem, skąd mi się to bierze, bo zaznaczałem już, że nie biję się na ulicach, mieszkam w spokojnym miejscu, 'dresów' znam i nie wchodzimy sobie w drogę.

Jeśli zaczynam myśleć o treningu jeszcze innych sportów oprócz boksu to znika perspektywa zrobienia masy i koło się zamyka...

Macie jakieś rady na to głupstwo? Nie daje mi to spokoju, ciągle tylko katuję się w wolnym czasie oglądaniem wszechstronnych fighterów na necie i konfrontowaniem ich ze sobą... Masy nie odstawię, chcę robić. Kiedyś trenowałem na samej siłowni i miałem spokój psychiczny, później się naczytałem o zapaśnikach i do tej pory mi to spędza sen z powiek.
 
 
BLT



Dołączył: 03 Gru 2007
Posty: 1353
Skąd: z młaj taja

Pomógł: 6 razy
Wysłany: 11 Listopad 2015, 22:44   

Rada jest jedna w zasadzie dwie:
1. Mniej oglądaj więcej trenuj
2. Nie bij się na ulicy
;-)
 
Haziajstwo


www.welnateam.pl
 
 
Gorthaur

SW: Boks
Dołączył: 11 Lis 2015
Posty: 7

Wysłany: 11 Listopad 2015, 23:16   

Bić się nie zamierzam, jestem spokojnym człowiekiem, z ludźmi się dogaduję, a jednak podświadomość płata figle. :P
 
 
Cabelo


SW: BJJ/SF
Dołączył: 20 Lip 2006
Posty: 677
Skąd: Wrocław

Pomógł: 15 razy
Wysłany: 12 Listopad 2015, 08:21   

Ogólnie problem można podsumować tak: "Wymyśliłem sobie coś, i teraz mnie to męczy. Pomóżcie".

Poza tym

Gorthaur napisał/a:
Jeśli zaczynam myśleć o treningu jeszcze innych sportów oprócz boksu to znika perspektywa zrobienia masy i koło się zamyka...


W sensie że jeść Ci zabronią?
 
 
 
Gorthaur

SW: Boks
Dołączył: 11 Lis 2015
Posty: 7

Wysłany: 12 Listopad 2015, 11:09   

Nie to, że zabronią, ale jak robić masę trenując 5 dni w tygodniu SW? Mógłbym w weekend iść na siłownię, ale musi być czas na regenerację.

Sam przyznaję, że 'problem' wyjęty z dupy, ale muszę coś z tym zrobić.
 
 
Warhead


SW: Różne
Wiek: 41
Dołączył: 02 Gru 2002
Posty: 4640

Pomógł: 17 razy
Wysłany: 12 Listopad 2015, 11:14   

Przejdzie Ci. Jak wydoroslejesz i zdasz sobie sprawe, ze szacun na ulicy nijak ma sie do realnego zycia.

Cwicz to co lubisz, a walory bojowe traktuj jako wartosc dodana do zdrowego trybu zycia.
 
 
Gorthaur

SW: Boks
Dołączył: 11 Lis 2015
Posty: 7

Wysłany: 12 Listopad 2015, 11:29   

To jest chyba to co jeden z zawodników mówił kiedyś w wywiadzie, chęć bycia 'najlepszym', takim 'alfą', przez co nie mogę znieść myśli że mogą być mocniejsi, do tego spora dawka kompleksów i niskiej samooceny, wybrałem niniejsze forum do zasięgnięcia rady, bo gdzie indziej jest taka kopalnia wiedzy o sportach walki i tematach około-tego? Chyba nigdzie.
 
 
Cabelo


SW: BJJ/SF
Dołączył: 20 Lip 2006
Posty: 677
Skąd: Wrocław

Pomógł: 15 razy
Wysłany: 12 Listopad 2015, 14:48   

Gorthaur napisał/a:
To jest chyba to co jeden z zawodników mówił kiedyś w wywiadzie, chęć bycia 'najlepszym', takim 'alfą', przez co nie mogę znieść myśli że mogą być mocniejsi, do tego spora dawka kompleksów i niskiej samooceny, wybrałem niniejsze forum do zasięgnięcia rady, bo gdzie indziej jest taka kopalnia wiedzy o sportach walki i tematach około-tego? Chyba nigdzie.


Nie złośliwie, chociaż tak zabrzmi: Jeżeli masz więcej niż ~16 lat to zamiast na forum o sztukach walki powinieneś zwrócić się do psychologa.
 
 
 
grimy

SW: Muay Thai
Wiek: 34
Dołączyła: 01 Lut 2015
Posty: 42
Skąd: Warszawa

Pomogła: 3 razy
Wysłany: 12 Listopad 2015, 20:42   

Nie znam się za bardzo na "robieniu masy", bo ja mam masę i przy trenowaniu 5x w tyg SW i wcale zejść nie chce :p

Co do reszty - uległeś mediom i temu, co przedstawiają jako super-sportowca. Teraz jest moda na MMA, będą wychwalać wszechstronnych fighterów, jednak każdy z tych, który jest na szczycie ma swoją jedną, solidną "bazę", do której dokłada resztę. Są to też zwykle bardzo utalentowani i ciężko pracujący na swój sukces ludzie, którzy trenują od często najmłodszych lat (nie wszyscy, ale większość).

Ty trenujesz boks od 6 miesięcy. MIESIĘCY. Jeśli za 6 LAT trenowania nadal będą gnębić Cię te problemy, to wtedy będziesz miał problem ;)

Ja bym na Twoim miejscu znalazła klub w którym by były zapasy/BJJ i choćbym miała sięgać prawą nogą do lewego ucha to bym jeździła tam chociaż raz w tygodniu. Po to, żeby oswoić mit/marzenie i żeby stało się ono rzeczywistością.

Mniej się użalaj nad sobą, więcej rób.
 
 
Gorthaur

SW: Boks
Dołączył: 11 Lis 2015
Posty: 7

Wysłany: 12 Listopad 2015, 20:51   

Śmigałem na BJJ trzy miesiące, teraz treningów nie ma z przyczyn niezależnych od nas (trenujących). Może jeszcze będą, a może już nie będzie.

,, uległeś mediom i temu, co przedstawiają jako super-sportowca.'' - Trafna diagnoza. Zawsze się uważałem za człowieka, który ma wszelką modę i rzeczy przedstawiane w mediach tam, gdzie słońce nie dochodzi, a tu proszę... No ale jednak wszechstronność zachęca, kusi.

Jak znam życie to gdybym trenował zapasy 'płakałbym', że nie trenuję sportów uderzanych i tak dalej i tak dalej... Ech. :D
 
 
BLT



Dołączył: 03 Gru 2007
Posty: 1353
Skąd: z młaj taja

Pomógł: 6 razy
Wysłany: 12 Listopad 2015, 21:13   

Zrzędzisz jak baba idź na trening i zapierdalaj a nie stękaj ;-)
Żarcie spanie trenowanie
 
Haziajstwo


www.welnateam.pl
 
 
Warhead


SW: Różne
Wiek: 41
Dołączył: 02 Gru 2002
Posty: 4640

Pomógł: 17 razy
Wysłany: 13 Listopad 2015, 06:24   

A potem dziwki, koks, Firefox. ;-)
 
 
BLT



Dołączył: 03 Gru 2007
Posty: 1353
Skąd: z młaj taja

Pomógł: 6 razy
Wysłany: 13 Listopad 2015, 11:08   

hehehe znałem wersję dziwki, koks, tajski boks ;-)
ale też fajnie
 
Haziajstwo


www.welnateam.pl
 
 
gwozdziu

SW: Muay Thai
Wiek: 25
Dołączył: 17 Kwi 2015
Posty: 1

Pomógł: 1 raz
Wysłany: 13 Listopad 2015, 11:19   

Na dobrego boksera też nie ma ciula.
 
 
S.O.S.

Dołączył: 11 Maj 2006
Posty: 3331

Pomógł: 4 razy
Wysłany: 13 Listopad 2015, 22:06   

Na ulicy pomimo że bilem się rzadko zawsze fruwaly jakieś sprzety: cegła, pokal, butelka, raz palą w łeb dostalem, do mojego kolegi wyskoczył gość z nożem więc uważam że trenować sport jakikolwiek byleby sprawiał przyjemność jeśli nie czujesz się bezpiecznie na ulicy i zastanawiają się czy byś wygrał z zapaśnikiem to zaopatrz się w jakiś sprzęt.
Swoją droga widziałem jak "koks" pierze podobnych gabarytów boksera, jak 60kg bokser lutuje 4 gosci, nawet latająca balache która skończyła się kopem w głowę dla wykonującego. Reguły nie ma, ćwiczenia coś co Ci sprawi radoche i tyle.
 
 
Strona 1 z 2
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Vortal BUDO : CROSS-BUDO
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Template edit by: quaint.pl  | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group